
Dracula, weak and yearning release from immortality, must reclaim his powers and defeat Satan. An epic fantasy adventure set in an expansive modern-day world!Awoken after centuries of slumber, weakened and yearning for release from his immortal bonds, Dracula must reclaim his powers and make a pact with Death, to defeat Satan and gain...
Modeled estimate, not a reported figure. How we estimate →
Prices
Each in the currency that store quoted — not converted: the gap between two rows is the publisher's pricing, not an exchange rate.
12 of 15 markets; the rest we haven't asked for this title, not markets where it is unavailable.
Availability
We put this game to every storefront we collect. A market that answered not sold has told us something about the game; a market we never asked has not, and the two are never drawn the same.
Discounts
Every price cut of more than 20% we have observed, in each market that quoted one, with this game's chart position on either side of it. These are episodes, not a model: a sale is one event, and one event cannot tell you what the next one will do.
Reviews, worldwide (the counter carries no country): 404.5/day in the week to Jul 15 → 2.43/day in the week after.
For scale, across Steam · Top Sellers · Brazil over the last 30 days: the 23 chart moves that followed a price cut of more than 20% went a median of 14 places towards #1, and the 2,515 moves with no price cut behind them went 2 away. One store, one chart, one country — it is the only place we have enough observations to say even that.
Prices outside the United States have been collected since 6 August 2026 and chart positions since 19 July 2026, so a cut older than that has no market to compare and a market that joined later has no history yet. Nothing here is converted between currencies.
About
Genres
Add-ons
Each DLC is estimated with the same model as a game, then summed — a modeled figure, not reported DLC sales.
Updates
Build ids and update times come straight from Steam's PICS — the same source SteamDB reads. Patch history grows as we record new builds.
Engagement
Reviews
Themes across 841 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
Reviews
j'aime les vampires et j'aime sucer donc j'ai combiné les deux
Amo
excellent meme apres tout ce temps
Media

Related
Related
Price dynamics, follower growth, revenue and sales trajectories with interactive tooltips
This and every other Pro feature is free until October 20, 2026. A free account is all it takes.
Related
| Game | Estimated lifetime revenue | Reviews | Review score | Price |
|---|---|---|---|---|
| $6.2M | 13K | 90% | $19.99 | |
| $6.2M | 15.7K | 84% | $19.99 | |
| $6.2M | 12.4K | 85% | $14.99 | |
| $6.2M | 8.3K | 83% | $24.99 | |
| $6.2M | 13.7K | 96% | $24.99 | |
| $6.2M | 9.8K | 86% | $19.99 |
Related
| Game | Estimated lifetime revenue | Reviews | Review score | Price |
|---|---|---|---|---|
| — | 1.9K | 74% | — | |
| $7.6M | 15.4K | 94% | $19.99 | |
| $227.9K | 1.2K | 68% | $6.99 | |
| $121.9K | 964 | 88% | $5.99 | |
| $40.6K | 104 | 57% | $19.99 | |
| — | 0 | — | — |
12 on sale3 answered “not sold”0 we did not ask
The 3 “not sold” markets are read from the Steam price pass of Sep 10: that day the store answered for this game elsewhere and gave no price in those. The 12 priced markets are the same rows as the table above — each the latest price we hold, dated here when it is older than that pass. The 0 marked “not asked” were not put to this store at all — either it has no storefront there or we do not collect it yet, and neither is a statement about the game. A refusal is a refusal on one day; a store can list a title again tomorrow.
Stats
All-time low is the lowest price we've recorded for this game since we started tracking it.
Languages: English*, French, Italian, German, Spanish - Spain, Portuguese - Brazil*languages with full audio support
Hours played at review time, across 842 reviews with recorded playtime.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
this is not castlevania
the price of darkness is cool
Cuando antes hacían buenos juegos! Antes nos daban lo que queríamos, sangre, tripas, masacres, buenos combates, mucho gore. Los gráficos eran lo de menos! Hoy en día todos put0s con unicornios, necesitan que les marques el camino con amarillo o les da ansiedad, con un botón te pasas el juego y hasta sin ver. Ya ni usan la media neurona que tienen. Si no tiras el juego 1440p, 144fps a 144hz no tenes infancia. 1 década de decadencia la industria del gaming. Luego salta a decir "Li juigiti istin caris", pero bien que te gastas U$D90 en una pre-compra.
[h1] Moja ocena to 1/10 [/h1] [i] W świecie gier nieustannie zauważa się bez względu na rok wydania poszczególnych produkcji, że tytuł jaki ma mieć premierę jest czymś kompletnie niegrywalnym lub okazuje się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Dotyczy to pojedynczych tworów na konsolach oraz komputerach i śmiało można by je na dzień dzisiejszy skatalogować. Rozdzielić na te warte uwagi oraz te, które najlepiej omijać szerokim łukiem. Owe segregowanie na dwie przeciwstawne strony wiąże się również z seriami i grami jakie doczekały się wyłącznie odsłony drugiej w ramach kontynuacji historii oraz zakończenia w mniej czy bardziej spektakularny sposób. Jedną z takich gier, która moim zdaniem zalicza się do nieprzemyślanych, niepotrzebnych oraz pozbawionych sensu jest druga odsłona kultowej z nazwy “Castlevania”, a pisać będą konkretniej o “Castlevania: Lords Of Shadow”. Nakreślę w tym miejscu, że moje wspomnienie na temat pierwszej części nadal jest bardzo żywe oraz trwa w mej pamięci nieprzerwanie od momentu kiedy to nadmieniłem ostatnią “kropkę” po zdaniu kończącym komentarz na temat tego czym była, mniej więcej dziewięć miesięcy temu.. Stąd moje odczucie oprócz opisania samego zderzenia się z drugą odsłoną doprawione będzie mimowolną szczyptą krytycyzmu wynikającą z tego co dostać powinniśmy, a na czym się przejechaliśmy. Komentarz dziś opiewać będzie bardziej w małe porównanie i to również wynikać będzie z chęci delikatnego skontrastowania by odpowiedzieć sobie na pytanie jakim jest “Czy kontynuacja utrzymała poziom?”. Zacznę od tego co uderza na samym początku, a będzie tym interfejs, który nie przeszedł kolosalnych zmian, ale mimo wszystko postanowiono go wzbogacić co sprawia, że dość proste słupki zamieniły się w brzydkie i rozmyte panele boczne na naszym monitorze. Zdaje sobie sprawę, że to może być kwestia gustu, ale jeżeli zostajemy oprowadzeni przez poprzednią część w sposób surowy nie wynikający jedynie z klimatu i scenariusza, a również naszego HUD to wypadałoby go utrzymać. Gryzie się to po mojemu z tym w jakim stanie otrzymujemy w ramach kontynuacji postać i przesycone zawijasami słupki energii czy życia absolutnie nijak się mają do tego z czym przyjdą nam pierwsze skojarzenia. Nasz główny bohater zostaje bowiem całkowicie pozbawiony swej siły i bogate wykresy dające nam znać o podstawowych informacjach wyglądają komicznie. Zdecydowanie lepiej prezentowałyby się w części poprzedniej gdzie czuliśmy ciężar jaki niesiemy wspólnie z głównym bohaterem, jaki to emanuje determinacją oraz wewnętrzną mocą. W drugiej części sporo rzeczy zostało zrobionych nad wyraz, wyłącznie dla podkreślenia tego kim stał się bohater, ale kim już od dawien dawna nie był. Kolejną sprawą, ale już bardziej wpływającą na realne wrażenia z gry, a nie stosunkowo małą rzecz, która mnie gryzie, a jak już nadmieniłem chwilę temu będzie walka, która to jest tragiczna. Dość dobrze pamiętam, że w poprzedniej części walki zarówno ze zwykłymi przeciwnikami jak main enemy zamykającymi poszczególne rozdziały w opowieści wymagają skupienia, refleksu oraz myślenia o jeden krok do przodu. Spowodowane było to tym, że jeden zły unik kosztować mógł nas cały progress w sekwencji i konieczność rozpoczęcia starcia na nowo. Im dłużej jednak się grało to nauczyć się mogliśmy pewnych zachowań przeciwników jacy to mieli poszczególne animacje przed wykonaniem ataku i specjalne podświetlenie by dać nam ćwierć momentu na wykonanie parady, kontry lub odskoku. Sprawiało to, że trudne walki stawały się jakkolwiek możliwe do wyuczenia pewnych akcji. W drugiej części przeciwnicy poruszają się w tak nieprzewidywalny sposób oraz bez żadnego sensownego kierunku, że jesteśmy w stanie dostać obrażenia natychmiast ze strony wroga stojącego do nas plecami, wykonującego atak w kierunku ściany i w ostatniej chwili odwracającego się do nas. Nie istnieje żadna możliwość na uniknięcie ataków jak wyhodowanie kolejnej pary oczu ponieważ nie dostajemy już informacji o konieczności wykonania uniku czy kontry. Pozostaje nam obserwować 4 przeciwników w tej samej chwili i liczyć na to, że tym razem to co robią faktycznie będzie atakiem, a nie randomizerem działań, któe ostatnie i tak skończą się na zadaniu nam obrażeń. Ktoś mógłby powiedzieć, że kończąc poprzednią część niektóre czynności działać powinny mechanicznie i zgodziłbym się gdyby nie zmiana konfiguracji przycisków i dodania niepotrzebnych akcji w miejscu przycisków kluczowych dla kombinacji ofensywnej. Chcąc ustawić kontroler w taki sposób by ułożenie ruchu było takie samo jak w części poprzedniej to możemy wyłącznie pomarzyć ponieważ i tak zmuszeni będziemy do obowiązkowego przypisania dziwnych akcji pod pada lub klawiaturę, a z których korzystać na dobrą sprawę nie będziemy wcale. Jak już napisałem, to walka w skrócie jest okropna. Zwykli przeciwnicy są w stanie wyzerować nas w chwilę przez swoje mało sensowne działania. Skoro common enemy są tacy upierdliwi to co z bossami? No i to jest dobre pytanie, a odpowiedź jaka zaraz padnie była powodem dla któego postanowiłem odinstalować grę i nigdy do niej nie wracać. Chodzi o to, że walka z bossami to KONIECZNOŚĆ postępowania w bardzo określony sposób i brak wolności w walce. Przekonałem się o tym dość boleśnie kiedy to gra postanowiła mnie w pewnym sensie całkowicie zablokować przy walce z bodajże trzecim większym przeciwnikiem. Gra w kompletnie przypadkowym momencie wymusza na graczu konieczność utrzymania wysokich obrotów w combo aby generować kule energii zasilające nasz pasek many i nie byłoby to mega skomplikowanie gdyby nie dwie sprawy. To co dotyczy normalnych przeciwników i samej mechaniki w walce, a jest to kompletnie randomowo przeprowadzony atak, jaki nie staje się trudny do odparcia, a bardziej niemożliwy do uniknięcia. Druga sprawa to fakt, że gra żąda od nas grania w określony sposób by naładować pasek many pomimo tego, że nieustanne unikanie ataków jest naprawdę trudne i należy to mieć opanowane już po niecałych 2/3h grania. Poważnie? Moglibyśmy to ominąć po prostu pokonać bossa w normalny sposób jak w poprzednich częściach? No nie, nie da się. Gra za wszelką cenę musi nam wcisnąć konieczność pokonania bossa za pomocą magii. Mnie to odrzuciło na tyle mocno i uświadomiło w tym, że nie mam żadnej kontroli nad to co się dzieje by całkowicie zapomnieć o grze. Mógłbym dodać jeszcze, że całość “wzbogacono” o uciążliwy system skradania się, który no nie pasuje po prostu do głównego założenia oraz tego w jaki sposób tytuł kreuje naszego bohatera. Dostajemy też źle rozwinięty system zręcznościowy. Paskudne drzewko rozwoju umiejętności i masę innych. Długo się zbierałem aby cokolwiek napisać o tej grze i czuje, że ten i tak ubogi zarys wyssał ze mnie chęci do czegokolwiek. W jednym słowie? Tragedia. Komentarz być może bez ładu oraz składu, a zatem adekwatny do tego czym gra się stała. [/i] [b] -Wichuchura [/b]
muito top graficos excelentes
Durchgerockt am : 27.04.2025 Erst war ich arg skeptisch und musste mich zum spielen zwingen. Es wurde aber Stück um Stück besser. Teilweise erinnerte es mich an Vampire: Die Maskerade – Redemption. Das DLC (Revelations) ist gut aber sehr kurz. Insgesamt aber ein gutes spiel mit coolen Endbossen. 8/10 von mir.
Ingiocabile, fasi stealth programmate malissimo, vi impediscono di proseguire, sono arrivato da Agreus e ho disinstallato il gioco.
Active players
Estimated daily and monthly active players (DAU/MAU) modeled from peak concurrency.
Players by region
Where this game's players are, estimated from review languages.
Players also reviewed
The games this title's players most often review too — audience affinity.